Nie ma zakazu reklamyArtykuł ukazał się w Gazecie Prawnej w dniu 14 kwietnia 2008 r. red. A.Pokojska rozmawia z p.Ewą Jakubczyk-Cały -członkiem komisji ds.etyki KRBR, prezesem PKF Consult oraz dr Stanisławem Leszkiem - Przewodniczącym komisji ds.etyki KRBR Biegli rewidenci nie mają zakazu stosowania reklamy. Musi się ona jednak ograniczyć do działań informacyjnych.
W odróżnieniu od doradców podatkowych biegli rewidenci nie mają ustawowego zakazu reklamy. Nie oznacza to jednak, że mogą oni reklamować się w dowolny sposób. Wskazówek należy szukać zarówno w krajowym kodeksie etyki, jak i tym wydanym przez Międzynarodową Federacje Księgową (IFAC). Ewa Jakubczyk-Cały, członek komisji etyki, prezes PKF Consult, zwraca uwagę, że międzynarodowy kodeks etyki szczegółowo reguluje kwestie reklamy, natomiast krajowy odnosi się do działalności informacyjnej.
- Mamy więc sugestię, że jeżeli biegły rewident korzysta z reklamy, to może to robić wyłącznie w formie informowania o sposobie i rodzajach usług -twierdzi nasza rozmówczyni.
Taki charakter powinny mieć wszystkie działania o charakterze marketingowym. Ekspert wyjaśnia, iż oznacza to, że nie można stosować porównań, np. do innych firm audytorskich:
Podobnie jest, w przypadku wystąpień. Biegły, który wygłasza odczyty lub szkolenia, powinien ograniczyć się do podania swojego imienia i nazwiska oraz firmy, z której pochodzi. Podawanie nadmiernych informacji o oferowanych przez spółkę usługach jest zachowaniem nieetycznym.
Stanisław Leszek, przewodniczący komisji ds. etyki Krajowej Rady Biegłych Rewidentów, podkreśla, że nie ma dokładnych wytycznych, co wolno, a czego nie wolno. Należy jednak zwrócić uwagę, że w przypadku szkoleńi seminariów kodeks etylu wydany przez IFAĆ wyraźnie stanowi, że nie należy w nadmierny sposób eksponować nazwiska zawodowego w broszurach lub dokumentach wydanych w związku z tymi działaniami.
Ekspert podkreśla, że ponieważ w Polsce nie ma zakazu reklamy, zgodnie z międzynarodowym kodeksem jej celem powinno być przekazywanie informacji w sposób obiektywny, odpowiedni, uczciwy, prawdomówny i z wyczuciem dobrego smaku. Z kolei bezpośrednie oferowanie usług z zastosowaniem środków przymusu lub poprzez wywieranie nacisku jest zakazane.
- Jeżeli Komisja etyki przy analizie dokumentów stwierdzi, że spółka audytorska stosowała nacisk, to kwalifikuje postępowanie jako sprzeczne z kodeksem etyki - twierdzi nasz rozmówca.
Biegły nie powinien również korzystać z referencji i wyrazów poparcia. Zgodnie z krajowym kodeksem pozyskiwanie przez pódmiótyi biegłych rewidentów listów referencyjnych oraz wykorzystywanie ich w postępowaniu ofertowym zmierzającym do pozyskiwania zamówień na usługi jest sprzeczne z zasadami etyki zawodowej.
Jednak w praktyce obrotu gospodarczego podmioty mogą wymuszać takie zachowania. Przykładem są spółki, w przypadku których umowa może być zawarta po przeprowadzonym przetargu.
- Ustawa o zamówieniach publicznych zdecydowanie wymaga referencji - podkreśla Ewa Jakubczyk-Cały;
Uważa jednak, że nie powinno się jej stosować w procesie wyboru audytora, ponieważ zagraża jego niezależności. Procedurę przetargu publicznego realizuje kierownik jednostki (zarząd), podczas gdy inne organy spółki zgodnie z ustawą o rachunkowości dokonują wyboru biegłego rewidenta.
Stanisław Leszek dodaje, że spółki audytorskie, które poddają się takiej procedurze, wchodzą w konflikt z kodeksem etyki.
|
|
wersja do druku |